Data publikacji :
Czas czytania: 4 minut.

Czarne konie Eurowizji 2026: na którego z uczestników warto postawić z wysokim kursem

Eurowizja słynie z nieoczekiwanych zwrotów akcji. Czasami wygrywa ten, kogo do ostatniej chwili nikt nie traktował poważnie. Wystarczy przypomnieć sobie Portugalię z 2017 roku. Salvador Sobral nie należał do grona głównych faworytów, ale ostatecznie zmiażdżył wszystkich piosenką w języku portugalskim. Albo Finlandia w 2023 roku – grupa Käärijä przez długi czas zajmowała drugie miejsce, a pod koniec niemal wyprzedziła faworytkę Lorin. W 2026 roku również można spodziewać się takich nieoczekiwanych bohaterów.
MILOS VASILJEVIC
Autor
To właśnie on jest pomysłodawcą naszych fascynujących treści. Wykorzystując swoje bogate doświadczenie dziennikarskie, tworzy interesujące wiadomości sportowe i wnikliwe prognozy bukmacherskie. Jego pasja do sportu i talent do opowiadania historii sprawiają, że nasi czytelnicy są zawsze zaangażowani i dobrze poinformowani, a każdy jego artykuł charakteryzuje się wyjątkową, fachową perspektywą.

Najlepsi Bukmacherzy w Stanów Zjednoczonych Ameryki

Zobaczyć
Do 300 USD Zobaczyć
$100 Risk Free Zobaczyć

Kim są czarni konie Eurowizji?

„Czarne konie” to uczestnicy, których bukmacherzy oferujący zakłady na Eurowizję oraz eksperci początkowo nie doceniają, ale którzy mają realny potencjał, by odnieść sukces. Niekoniecznie są to outsiderzy z najmniejszymi szansami. Są to raczej wykonawcy z wysokimi kursami, którzy mają przy tym mocną piosenkę, nietypową inscenizację lub wyjątkową historię.

Rok 2026 zapowiada się intrygująco. Chociaż bukmacherzy stawiają na Finlandię, której szanse na zwycięstwo wynoszą 34 procent, jest kilka krajów, które mogą sprawić niespodziankę. Obstawianie zwycięstwa czarnego konia zawsze wiąże się z ryzykiem. Jeśli jednak wybierzemy bezpieczniejsze rynki, na przykład miejsce w pierwszej piątce lub awans do finału, szanse na sukces znacznie wzrosną.

Izrael: kontrowersyjny uczestnik, który może dostać się do finału, ale nie wygrać

W tym roku Izrael bierze udział w konkursie w atmosferze głośnego bojkotu. Pięć krajów – Irlandia, Islandia, Hiszpania, Holandia i Słowenia – zrezygnowało z udziału w konkursie w proteście przeciwko obecności Izraela. Jest to największy bojkot w historii Eurowizji, porównywalny co najwyżej z tym z 1970 roku.

Jednak Europejska Unia Nadawców dopuściła Izrael do konkursu. Co więcej, po skandalach związanych z głosowaniem w poprzednich latach zmieniono zasady: teraz widzowie mogą oddać nie 20, a tylko 10 głosów, a jury powraca do półfinałów.

Dlaczego Izrael można nazwać czarnym koniem? Z jednej strony wokół tego kraju panuje tak wielki polityczny zgiełk, że może to zniechęcić zarówno widzów, jak i profesjonalne jury. Z drugiej strony, w latach 2024 i 2025 izraelscy wykonawcy nieoczekiwanie cieszyli się bardzo dużym poparciem publiczności – widzowie zmobilizowali się w odpowiedzi na krytykę. Trudno przewidzieć, czy ten efekt powtórzy się w 2026 roku.

Zakłady na zwycięstwo Izraela to loteria. Natomiast zakłady na awans do finału to zupełnie inna sprawa. Kursy na wyjście z półfinału są dość wysokie, a szanse są realne, o ile utwór okaże się wysokiej jakości. Poza tym sam fakt udziału Izraela gwarantuje mu zwiększone zainteresowanie, a to oznacza, że jego występ nie zginie w tłumie innych.

Dania: skromny faworyt, który podbił serca swoją autentycznością

Dania to niezwykle interesujący przypadek. Soren Torpegaard Lund wygrał krajowe eliminacje piosenką „Før vi går hjem” („Zanim wrócimy do domu”). Jest to jedyna piosenka konkursowa, która jest w całości śpiewana w języku duńskim. Bukmacherzy oceniają jej szanse na około 11 procent, co plasuje ją na trzecim miejscu po Finlandii i Grecji.

Początkowo pojawiła się niepewność: czy piosenka pozostanie w języku duńskim, czy też zostanie przetłumaczona na angielski? DR, duńska stacja telewizyjna, rozważała obie opcje. Ostatecznie jednak podjęto decyzję – piosenka pojedzie na Eurowizję w oryginalnej wersji. Sam Soren przyznał, że jego marzeniem jest występowanie właśnie w ojczystym języku. Uważa, że w języku duńskim piosenka brzmi bardziej tajemniczo i atrakcyjnie, nie tracąc przy tym swojej energii..

Historia udziału Danii w konkursie Eurowizji obfituje w wzloty i upadki. Kraj ten zwyciężył trzykrotnie: w 1963, 2000 i 2013 roku. Ostatnie zwycięstwo odniosła Emmelie de Forest z piosenką „Only Teardrops”. Od tamtej pory Duńczykom nie udało się osiągnąć wysokich wyników. Teraz jednak mają realną szansę.

Sekretem sukcesu Sereny jest autentyczność. Utwór nie jest przeładowany efektami specjalnymi. To żywy wokal, szczera prezentacja i nietypowy dla Eurowizji wybór języka. W konkursie, w którym dominuje angielski, duński brzmi świeżo. Właśnie dlatego wielu ekspertów nazywa Danię czarnym koniem, który może nie wygrać, ale na pewno znajdzie się w pierwszej piątce.

Szwecja: dystans królewski i miłość widzów

Szwecję trudno nazwać czarnym koniem w tradycyjnym sensie – to raczej stały bywalec, który zawsze plasuje się w czołówce. Jednak w tym roku bukmacherzy nie zaliczają jej do grona faworytów: kraj ten nie znalazł się w pierwszej piątce. Dlatego szwedzki reprezentant może okazać się nieoczekiwanym konkurentem dla Finlandii i Grecji.

Szwecja to prawdziwa potęga Eurowizji. Jest to jeden z krajów, które odniosły największe sukcesy w historii konkursu. Od 2010 roku Szwecja wygrała trzy razy: w 2012 roku (Loreen z piosenką „Euphoria”) oraz w 2015 roku (Måns Selmerlev z piosenką „Heroes”). W 2023 roku Loreen ponownie zwyciężyła, a Szwecja była wówczas gospodarzem konkursu w Malmö.

Ponadto Szwedzi regularnie plasują się w pierwszej trójce w głosowaniu publiczności. Ich utwory są zawsze świetnie wyprodukowane, a inscenizacje bezbłędne. W 2026 roku Szwecję reprezentuje Felicia z piosenką „My System”. Jest to utwór popowy z elementami muzyki elektronicznej. W półfinale wystąpi jako druga.

Zakłady na Szwecję w kategorii „zwycięstwo” mogą przynieść niezłą wygraną, jeśli bukmacherzy ją nie docenili. Jednak bezpieczniejszym rozwiązaniem jest obstawienie miejsca w pierwszej trójce lub piątce. Szwedom udaje się to niemal zawsze.

Francja: śpiew operowy i uznanie jury

W ostatnich latach Francja nabiera siły. W 2024 roku Sliman zajął czwarte miejsce, a w 2025 roku Luán – siódme. W obu przypadkach Francuzi postawili na poruszające, emocjonalne ballady. Teraz zmienili taktykę.

W 2026 roku Francję reprezentuje 17-letnia Monroe z piosenką „Regarde!” („Spójrz!”). Jest to utwór popowy z mocnym wokalem operowym. Dziewczyna kształci się na śpiewaczkę operową, a w jej występie słychać nawiązania do muzyki klasycznej. Podczas występu na scenie obecni są skrzypkowie, pianista i chór. Spektakl przypomina inscenizację teatralną..

Dlaczego Francja ma duże szanse na sukces przed jury? Historia dwóch ostatnich konkursów pokazuje, że profesjonalne jury uwielbia estetykę operową. W 2024 roku zwycięzca (Nemo ze Szwajcarii) wykorzystał elementy opery. W 2025 roku zwycięzca (JJ z Austrii) wykonał wręcz arię operową. Francja podąża tą samą drogą, przy czym z autentyczną wykonawczynią, a nie z kopią.

Według ekspertów Monroe wyróżnia się w tym roku na tle innych, a jej wokal i młodość to jej główne atuty. Bukmacherzy stawiają Francję na drugim miejscu w rankingu faworytów jury. Ostatni raz Francuzi wygrali w 1977 roku (Marie Miriam z utworem „L’oiseau et l’enfant”). Od tamtej pory kraj czekał prawie 50 lat. Jeśli ktoś może przerwać tę passę, to właśnie Monroe.

Jakie zakłady warto obstawić w przypadku Francji? Najlepszym rozwiązaniem jest obstawienie miejsca w pierwszej trójce lub najlepszego wyniku spośród krajów „Wielkiej Czwórki” (Wielka Brytania, Niemcy, Włochy, Francja). W tym gronie Francuzi wydają się być zdecydowanymi faworytami.

Na jakie zakłady warto zwrócić uwagę

Czarne konie nie zawsze oznaczają zwycięstwo. Często opłaca się rozważyć inne rynki. Oto kilka opcji, które sprawdzają się w przypadku krajów opisanych powyżej:

  • Awans do finału. Dla Izraela i Danii to niemal pewniak. Kursy na brak awansu są zazwyczaj wyższe, ale ryzyko jest większe.
  • Zajęcie miejsca w pierwszej piątce lub pierwszej dziesiątce. Dla Szwecji i Francji miejsce w pierwszej piątce to realistyczny cel, na który warto postawić.
  • Kto jest faworytem w danym pojedynku. Na przykład zająć wyższe miejsce niż konkretny rywal. Bukmacherzy oferują takie zakłady na wiele krajów.
  • Najlepszy kraj spośród „Wielkiej Czwórki”. Francja jest oczywistym faworytem w tej grupie.

Jeśli masz już swojego faworyta wśród czarnych koni lub, wręcz przeciwnie, wierzysz w faworyta, warto wybrać sprawdzonego bukmachera. W naszym rankingu zebraliśmy bukmacherów oferujących najkorzystniejsze kursy na Eurowizję oraz uczciwe warunki wypłat. Można tam również porównać bonusy dla nowych graczy oraz limity na nietypowe wydarzenia.

Czesto Zadawane Pytania

Dlaczego Danię nazywa się czarnym koniem, skoro znajduje się ona w pierwszej trójce faworytów bukmacherów?
Jak wyjaśnić wysokie noty przyznane Francji przez profesjonalne jury?
Jakie zakłady na Eurowizję uważa się za najbezpieczniejsze?