Norwegia wygrywa sztafetę mężczyzn w biegach narciarskich, a Klæbo pobija rekord w liczbie zdobytych złotych medali
Norwegia kontynuowała swoją znakomitą passę podczas tegorocznych zimowych igrzysk olimpijskich, odnosząc zwycięstwo w sztafecie mężczyzn na dystansie 4 × 7,5 km w narciarstwie biegowym, a jedna z gwiazd tego kraju zapisała się tym samym w historii olimpijskiej. Johannes Hoesflot Klæbo został pierwszym zimowym olimpijczykiem w historii, który zdobył dziewięć złotych medali.

Najlepsi Bukmacherzy w Stanów Zjednoczonych Ameryki
Osiągnięcie to przewyższyło dotychczasowy rekord należący do rodaków Marit Bjørgen, Ole Einara Bjørndalena i Bjørna Dæhliego, którzy zakończyli karierę z ośmioma złotymi medalami olimpijskimi.
Jego ostatni triumf nastąpił, gdy poprowadził norweską sztafetę do złotego medalu w Val di Fiemme, łącząc siłę, strategię i płynną jazdę zespołową, aby utrzymać przewagę nad rywalami przez cały wyścig.
Sukces Norwegii w sztafecie umocnił jej pozycję jako jednej z najlepszych drużyn dotychczasowych igrzysk. Norwegowie szybko objęli prowadzenie i utrzymywali wysokie tempo na każdym odcinku, wywierając presję na wszystkie drużyny goniące.
Klæbo odegrał kluczową rolę
Chociaż każdy etap sztafety ma wpływ na końcowy wynik, to właśnie opanowana jazda Klæbo na ostatnim odcinku zapewniła drużynie w żółto-niebieskich strojach pierwsze miejsce na mecie i najwyższy stopień podium.
Francja zajęła drugie miejsce, co było kolejnym ważnym osiągnięciem. Był to ich pierwszy medal w sztafecie w historii, a wynik ten był efektem niezwykle zdyscyplinowanego występu wszystkich czterech zawodników. Włochy zajęły trzecie miejsce, wyprzedzając Finlandię, a widzowie przez cały czas trwania zawodów gorąco dopingowali zawodników.
W całym sporcie dominacja Norwegii w narciarstwie biegowym pozostaje oczywista dzięki temu zwycięstwu. Siła i konsekwencja tej drużyny są czymś, z czym niewiele krajów może się równać.







