Tańczący sambę narciarz tworzy historię olimpijską Brazylii
Lucas Pinheiro Braathen przeszedł do historii podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026, zdobywając pierwszy w historii Brazylii medal olimpijski w zimowych dyscyplinach sportowych, i to w wielkim stylu. 25-latek zdobył złoty medal w slalomie gigancie w Bormio, wykonując dwa znakomite przejazdy na trudnym stoku Stelvio i pokonując szwajcarską gwiazdę Marco Odermatta o 0,58 sekundy.

Najlepsi Bukmacherzy w Stanów Zjednoczonych Ameryki
Kolega Odermatta z drużyny, Loic Meillard, zdobył brązowy medal. Jego zwycięstwo jest również pierwszym medalem olimpijskim w historii zimowych igrzysk olimpijskich dla kraju z Ameryki Południowej.
Z Norwegii do Brazylii
Urodzony w Oslo, jako syn Norwega i Brazylijki, Pinheiro Braathen wcześniej reprezentował Norwegię, zdobywając 12 medali Pucharu Świata. Jednak w 2023 roku, w wieku zaledwie 23 lat, zaskoczył świat narciarstwa, ogłaszając zakończenie kariery i twierdząc, że stracił „radość życia”.
Rok później powrócił – tym razem reprezentując Brazylię, oddając hołd dziedzictwu swojej matki i realizując to, co nazwał „największym projektem” swojego życia.
W Bormio po pierwszym przejeździe prowadził z przewagą 0,95 sekundy, a tylko siedmiu narciarzy z 81 startujących z 62 krajów miało stratę mniejszą niż dwie sekundy. Obrońca tytułu Odermatt wykonał niesamowity drugi przejazd, aby wywrzeć presję, ale Pinheiro Braathen zachował zimną krew w pogarszających się warunkach pogodowych i zapewnił sobie złoty medal.
„W dzisiejszym dniu, w natłoku emocji, nie ma miejsca na jakiekolwiek myślenie” – powiedział później. „Jeździłem na nartach całkowicie kierując się intuicją i sercem”.
Inny rodzaj alpejskiej gwiazdy
Pinheiro Braathen od dawna wyróżnia się w konserwatywnym świecie narciarstwa alpejskiego. Maluje paznokcie, występował na wybiegu w Kopenhadze, posiada mieszkanie w Mediolanie i znany jest z tańca samby w strefie mety.
Dorastając, po rozstaniu rodziców spędził dzieciństwo między Norwegią a Brazylią, przeprowadzając się 21 razy przed ukończeniem 22 lat. Kiedyś marzył o zostaniu profesjonalnym piłkarzem, takim jak Ronaldinho, mówiąc, że jego stopy są „stworzone do plaży, a nie do twardych butów piłkarskich”.
Ale w wieku ośmiu lat zafascynował się wyścigami narciarskimi i prędkością, jaką oferowały. „Jestem osobą o podwójnej tożsamości kulturowej” – powiedział. „Norwegia nauczyła mnie, jak być sportowcem… Brazylia nauczyła mnie, jak być sobą”.







