Zmiany zasad w curlingu olimpijskim po skandalu związanym z oszustwami
Curling olimpijski może czekać znacząca zmiana zasad po kontrowersjach między Kanadą a Szwecją podczas tegorocznych zimowych igrzysk. Organy zarządzające tym sportem podobno analizują teraz przepisy dotyczące rzutów po tym, jak oskarżenia o „podwójne dotknięcie” wywołały dyskusję na temat technologii, interpretacji i fair play.

Punktem kulminacyjnym była pełna napięcia rozgrywka Kanady ze Szwecją, kiedy to szwedzcy gracze zarzucili Kanadyjczykowi Marcowi Kennedy’emu dodatkowy kontakt z kamieniem po jego wypuszczeniu. Czujnik linii hog nie wykazał żadnych nieprawidłowości, ale krytycy wskazywali na subtelne dotknięcia po wypuszczeniu kamienia, które nie zostały zarejestrowane.
W związku z tym incydentem urzędnicy rozważają wprowadzenie pewnych zmian w przepisach, które mogą obejmować wprowadzenie dodatkowych systemów monitorowania.
Technologia pod lupą
Zgodnie z obowiązującymi przepisami olimpijskimi każdy kamień do curlingu jest wyposażony w czujnik uchwytu. System potwierdza, czy gracz puścił uchwyt przed linią hog line. Zielone światło oznacza prawidłowe puścienie kamienia, a czerwone sygnalizuje błąd.
Potencjalne zmiany dotyczą mniej niejednoznacznego sformułowania przepisów, a także ewentualnych ulepszeń obecnie stosowanej technologii w celu wyeliminowania niejasności.
Duch gry
Curling ma długą i dumną tradycję sportowej rywalizacji, więc spory są bardzo rzadkie. Bezpośrednie oskarżenia o oszustwo są jeszcze rzadsze. To sprawiło, że konfrontacja między obiema stronami była szczególnie spektakularna. Wszelkie formalne zmiany zostałyby wprowadzone przez Światową Federację Curlingu w porozumieniu z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim (MKOl).
Możliwe, że zwiększą poziom kontroli nagrań wideo lub doprecyzują przepisy dotyczących rzucania kamieniami. Kontrowersja rzuciła cień na ten sport i panuje przekonanie, że należy się nią zająć szybko i zdecydowanie, aby uniknąć podobnych sytuacji podczas przyszłych zawodów.






